Streszczenie spektaklu
Prolog - Niepokalane Poczęcie.
Maryja zostaje powołana do
życia przez Boga jako Nowa Ewa. Pierwszy człowiek grzesząc
utracił swą pierwotną niewinność. Maryja - stworzona na
boży obraz i podobieństwo - jest doskonała, uchroniona od zmazy
pierworodnego grzechu. Po raz pierwszy słyszymy towarzyszące
spektaklowi teksty ze strotestamentalnej "Pieśni nad
Pieśniami", będącej wielką metafora miłości Boga do
człowieka. Chór sławi piękno Maryi, którą budzi do życia głos
Oblubieńca. Archanioł Gabriel, który za chwilę odegra istotną
rolę w scenie zwiastowania, ubiera Ją w białą sukienkę.
Scenę kończą cztery wezwania zaczerpnięte z Akatystu, sławiące
przymioty Maryi. Modlitwa Kościoła wtóruje zachwytowi Boga nad
pięknem najdoskonalszego ze Stworzeń.
Na scenę wchodzi
pielgrzymka, która snuć będzie przez cały czas trwania spektaklu
maryjną opowieść. Prowadzi ją kopia obrazu Matki Bożej
Piekarskiej. Maryjne kapliczki, znane nam z kalwaryjskich dróżek,
będą wyznaczać rozdziały biblijnej opowieści.
Scena 1 - Zwiastowanie.
Scena Zwiastowania jest kontynuacją wcześniejszego, miłosnego dialogu Boga z Maryją. Jej początek rozgrywa się w rytmie znanej z Biblii historii. Ale przychodzący do Maryi Jezus objawia się Jej w naszej inscenizacji już jako dorosły mężczyzna. Zwiastowanie staje się sceną mistycznych zaślubin Boga z człowiekiem. Maryja jest teraz Panną Młodą, tańczącą z Oblubieńcem weselny walc. W tym tańcu Bóg "stwarza świat na nowo" - zgoda Maryi na zostanie Matką Boga rozpoczyna proces, który zakończy się śmiercią Jezusa na krzyżu, zmartwychwstaniem i zesłaniem Ducha św. Pojawiające się w drugiej części utworu pary nowożeńców stają się odbiciem miłosnej relacji Stwórcy do Stworzenia.
Scena 2 - Nawiedzenie.
Biblia relacjonuje, że po Zwiastowaniu Maryja udała się z pośpiechem w góry do swej krewnej Elżbiety. Szukając w naszej inscenizacji lokalnych odniesień wybór padł na pobliski Beskid Śląski, do którego „wysyłamy” Matkę Bożą w katowickim spektaklu. A że wokalistka kreująca rolę Elżbiety pochodzi z Koniakowa - tamtejsza gwara i tańce stały się językiem artystycznej opowieści. Spotykające się ciężarne kobiety (podeszła wiekiem Elżbieta już szósty miesiąc nosi w łonie Jana) wyśpiewują hymn wdzięczności Bogu za Jego wielkie cuda. Magnificat Maryi został rozpisany na modlitewny dialog dwóch kobiet, któremu wtórują mieszkańcy wioski.
Scena 3 - Sen Józefa.
W Izraelu małżeństwo zawierano w dwóch etapach, oddzielonych od siebie paroma miesiącami. Najpierw następowały zaślubiny konstytuujące prawnie związek. Ale do czasu zamieszkania małżonków razem (drugi etap) obowiązywała ich wstrzemięźliwość seksualna. Maryja, która w cudowny sposób poczęła Syna Bożego, zachowała swoje dziewictwo. Ale że stało się to przed zamieszkaniem małżonków razem - rozwijająca się na oczach wioski ciąża skazywała Ją nieuchronnie na los regulowany surowym prawem (cudzołożnice kamienowano). Józef, kochając Maryję, nie wie jak w tej sytuacji Ją chronić. Ma dwa wyjścia. Może dać Maryi list rozwodowy, formalnie rozwiązując małżeństwo (pozostałoby wtedy domniemanie o Jego ojcostwie, chroniące małżonkę przed ukamieniowaniem). Może też wejść z Nią w drugi etap związku - ostatecznie ucinając podejrzenia o niewierność.
Józefowi śnią się zazdrosne o niego dziewczyny z wioski, oskarżające Maryję o zdradę. Ingerujący w sen Anioł objawia okoliczności poczęcia Jezusa. Józef podejmuje męską decyzję, że "weźmie Maryję do siebie". Szczery dialog małżonków zamyka scenę.
Scena 4 - Betlejem.
Znaną wszystkim historię opowiadają w spektaklu dzieci. Inspiracją sceny stały się ruchome szopki, jasełka i zima towarzysząca niezmiennie polskim świętom Bożego Narodzenia. Bóg staje się jednym z nas. Wybiera ubóstwo stajenki, zapraszając wszystkich do wspólnotowego świętowania swoich narodzin.
Scena 5 - Ofiarowanie w świątyni.
Po 40 dniach (czas potrzebny na rytualne oczyszczenie kobiety po połogu) Józef z Maryją przedstawiają swojego Pierworodnego Bogu. Echem odzywa się tu niedoszła krwawa ofiara, którą Abraham miał złożyć z pierworodnego syna. W proroctwie starca Symeona wybrzmiewa trudny sens tej historii. Serce Maryi przeszyje miecz, gdy Jej Syn złoży siebie samego w ofierze za grzechy świata.
Na rodziców, co dopiero uradowanych narodzinami syna, spada brzemię nieuchronnego cierpienia. Tragiczny ton sceny zmienia pojawienie się prorokini Anny. Ona widzi w dziecku przede wszystkim wypełnienie proroctw o wyzwoleniu Izraela z niewoli. Słowa wyśpiewanego psalmu stają się okazją do wielkiego tańca radości.
Scena 6 - Ucieczka do Egiptu.
Pobyt Świętej Rodziny w Egipcie, spowodowany zagrożeniem życia Jezusa ze strony Heroda, mógł trwać kilka lat.
Czytając naszą teatralną opowieść w kluczu pielgrzymki celebrującej biblijne wydarzenia, jej uczestnicy sami stają się środowiskiem biblijnej opowieści - Izraelem w którym toczy się historia zbawienia.
Egipt do którego ucieka Święta Rodzina to zagranica, inny świat mający własnych bogów. Czym jest dziś ten "Egipt", hołdujący zasadom odmiennym od przykazań Biblii? Antytezę "świata pielgrzymki" znaleźliśmy w ulicznej manifestacji. W spektaklu następuje zderzenie dwóch pochodów, konfrontacja odmiennych ideologii.
Scenę kończy nawiązanie do Wyjścia Izraelitów z niewoli egipskiej w której Bóg mówi, że "osądzi wszystkich bogów Egiptu".
Jezus przynosi nowy porządek - oparty na innych wartościach niż te, którym hołduje świat. Proponuje słabość małego dziecka w miejsce terroru władzy, ufność Bogu zamiast zabobonu i magii, wstrzemięźliwość w miejsce wyuzdania i mamiących szczęściem używek.
Scena 7 - Odnalezienie w świątyni.
Znana ewangeliczna opowieść o tym, jak Jezus zgubił się rodzicom podczas pielgrzymki do Jerozolimy, zyskuje w naszym spektaklu nowy wymiar. Biblia nie mówi co było treścią świątynnej dysputy, podczas której po trzech dniach rodzice znajdują Jezusa. Zadaliśmy sobie pytanie co mogłoby być dziś treścią świątynnej dysputy, podczas której rodzice znajdują Jezusa.
Zakończona właśnie pierwsza sesja Synodu o synodalności jest niecodzienną próba zebrania najdotkliwszych pytań Kościoła. Dokumenty przygotowane przez poszczególne kontynenty, systematyzujące zgłaszane przez wiernych problemy, mimo różnic kulturowych wołają wspólnym głosem. Stał się on także głosem naszej teatralnej sceny.
Scena 8 - Wesele w Kanie.
Maryja, przejęta losem gospodarzy którzy niewystarczająco zadbali o przygotowanie wesela, prosi Jezusa o interwencję. Cud się w wydarza - woda zostaje przemienia w wino.
Rodzajowa biblijna scena stała się okazją do żartobliwej, teatralnej opowieści w której brzmi śląska gwara. Przenosimy się na wesele dobrze znane większości z nas. Ale programowa przaśność sceny zostaje dwa razy zderzona z głębokimi seansami teologicznymi. Jezus i Maryja sami stają się gospodarzami wesela, zapraszając wszystkich do świętowania miłości. Oblubieniec zapowiada, że zaspokoi każdy głód i wszelkie pragnienie. Trwają weselne gody w których Bóg objawia się jako dawca wszystkiego w obfitości.
Szacuje się, że stągwie mogące pomieścić łącznie około 500 litrów wody, w konsekwencji dostarczyły wino dla około 80 gości. Zakładając, że trunku zabrakło pierwszego dnia (a wesele trwało tydzień) przypadłoby dziennie po litrze wina na gościa (wliczając obecne tam dzieci i abstynentów).
Scena 9 - Któż jest moją matką?
Chorzy domagają się od Jezusa uzdrowienia. Apostołowie ledwo radzą sobie z napierającym zewsząd tłumem. Maryja i krewni nie mają szans na dopchanie się do Jezusa. Kiedy Apostołowie informują Nauczyciela, że rodzina pragnie się z Nim spotkać - Ten odpowiada "Któż jest moim bratem, siostrą i Matką? Ci, którzy słuchają moich słów".
W naszej inscenizacji dochodzi jednak ostatecznie do spotkania Jezusa z Maryją. Intymny dialog rozgrywa się tu jednak w obszarze wewnętrznym. Duchowe przylgnięcie do siebie dwóch kochających się osób umożliwia im porozumienie „na poziomie serca" - niezależnie od zewnętrznych okoliczności.
Scena 10 - Ukrzyżowanie. Lament Maryi.
Scena ukrzyżowania. Jezusa toczy się w spektaklu w rytmie żałobnego walca, będącego molową trawestacją "Tańca Maryi" ze sceny Zwiastowania. Matka Boża pragnie dotrzymać kroku idącemu na Golgotę Synowi. On jednak musi przejść tę drogę sam. Wirujące w tańcu pary żałobników potęgują dramatyczny efekt sceny.
Jezus umiera na krzyżu po czym zostaje złożony w grobie. Scenie towarzyszy dźwięk kołatek, znanych nam z obchodów Triduum Paschalnego.
Scena 11 - Zmartwychwstanie.
Samotna Maryja zastyga w wyczekującej, medytacyjnej pozie. Zmartwychwstanie dokonuje się przy wtórze organowej fugi i dźwięku liturgicznych dzwonków. Ewangelie milczą na temat spotkania Zmartwychwstałego z Matką - jednocześnie obficie relacjonując Jego objawianie się w przeróżnych sytuacjach.
Jedną z koncepcji rozwiązujących ten tajemniczy paradoks jest teza, że wszystkie objawienia Zmartwychwstałego mają jeden cel - wzbudzić w uczniach wiarę. A skoro ktoś już wierzy - nie potrzebuje znaków. Maryja staje się więc pierwszą z błogosławionych - tych "którzy nie widzieli a uwierzyli", wyprzedzając wszystkich na drodze wiary. Na tej drodze dochodzi ostatecznie do mistycznego spotkania Matki i Syna w którym znów "Serce mówi do serca".
Scena 12 - Zesłanie Ducha Świętego.
Maryja z Apostołami trwa na modlitwie w wieczerniku. 50 dni po zmartwychwstaniu Jezusa Duch Święty zstępuje na zgromadzonych.
Biblijna scena rozgrywa się podczas żydowskiego święta plonów, zwanych świętem szawuot (siedem tygodni po świętach paschy - tzw. żydowska pięćdziesiątnica). Zielone świątki, obchodzone w okolicach maja, nie wiążemy intuicyjnie z dożynkami, które pod naszą szerokością geograficzną przypadają na przełomie sierpnia i września. W Izraelu pierwsze zbiory pszenicy - ze względu na cieplejszy klimat - przypadały 50 dni po świętach Paschy, czyli w okolicach maja.
W biblijnej scenie zderzają się więc ze sobą dwa święta - żydowskie Szawuot z chrześcijańskim Zesłaniem Ducha Św.
Wracająca echem "Pieśń nad Pieśniami" podpowiada możliwą interpretację związku tych dwóch wydarzeń. Oblubienica zaprasza Oblubieńca do swego łoża, skąpanego w pierwszych i zeszłorocznych zbiorach pól. Zakwitają granaty, rozlega się głos gołębicy. Zespolenie fizyczne kochających się osób staje się metaforą mistycznego zjednoczenia Boga z człowiekiem. Maryja w tej scenie jest Oblubienicą Ducha Świętego, zstępującego na młody Kościół.
Finał.
Ostatnia scena spektaklu jest kontynuacją "maryjnych dożynek". Matka Boża jest pierwszym owocem "stworzonej na nowo ziemi". Pierwocinami, które ludzkość w podniosłej liturgii składa z wdzięcznością w darze Bogu. Towarzysząca scenicznym działaniom kopia obrazu MB Piekarskiej zostaje finalnie złączona ze sceniczną Maryją. Apoteoza Matki Bożej, nawiązująca do koronowania świętych obrazów, gromadzi wokół Niej Kościół.
Zaaranżowane na radosną nutę "Godzinki" kończą przedstawienie.